Cytaty

…znalazłem się, może po raz pierwszy w życiu, w bardzo trudnej sytuacji, gdyż z jednej strony winieniem to, co ślubowałem, a więc bezwzględne posłuszeństwo swoim przełożonym, z drugiej strony dręczyła mnie obawa, że skoro pozostawię bez opieki moralnej i bez właściwego nadzoru tę grupę partyzantów, do której werbowano mnie na kapelana, to ludzie znajdujący się w tej grupie mogą zejść na manowce…

/Ks. Władysław Gurgacz SI/

Przyjm, Panie Jezu Chryste ofiarę, jaką Ci dzisiaj składamy, łącząc ją z Twoją Najświętszą Krzyżową Ofiarą. Za grzechy Ojczyzny mojej: tak za winy narodu całego jako też i jego wodzów przepraszam Cię Panie i błagam zarazem gorąco, byś przyjąć raczył jako zadość uczynienie całkowitą ofiarę z życia mego.

/Ks. Władysław Gurgacz SI „Akt całkowitej ofiary”/

[…] pełniłem funkcję kapelana i doradcy w sprawach etycznych odnośnie różnych pociągnięć w organizacji […].Obowiązkiem moim była opieka moralna nad grupą, a więc odprawiałem msze święte, spowiadałem członków grupy, objaśniałem im Ewangelię Świętą […]

/Ks. Władysław Gurgacz SI/

[…] ci młodzi ludzie, których tutaj sądzicie, to nie bandyci, jak ich oszczerczo nazywacie, ale obrońcy Ojczyzny! Nie żałuję tego, co czyniłem. Moje czyny były zgodne z tym, o czym myślą miliony Polaków, tych Polaków, o których obecnym losie zadecydowały bagnety NKWD. Na śmierć pójdę chętnie. Cóż to jest zresztą śmierć?… Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę.

/Ks. Władysław Gurgacz SI/

Trzech więźniów szło na stracenie. Ubrani byli tylko w bieliznę. Pierwszy szedł o. Gurgacz. Starszy celi zarządził modlitwę za idących na śmierć. Zaśpiewano głośno „Pod Twoją obronę”. Strażnik kazał im milczeć, lecz oni śpiewali dalej […]. Przybyli na miejsce kaźni położone pod murem więziennym. Zawiązano im oczy […]. Gdy zamilkły tony pieśni, więźniowie w celach wyraźnie słyszeli cztery strzały.

/ Zapiski anonimowego świadka/